Nowy rok w kalendarzu to nie tylko okazja do noworocznych postanowień (które zazwyczaj kończą się w połowie stycznia), ale przede wszystkim moment, w którym zarządy najważniejszych firm w Polsce ustalają kierunki inwestycji technologicznych na kolejne 12 miesięcy. I choć wielu menedżerów IT chciałoby, żeby strategia na 2026 rok pojawiła się sama – najlepiej w formie gotowej prezentacji z wizualizacjami – rzeczywistość wygląda nieco inaczej.

W 2026 roku przed działami IT w polskich przedsiębiorstwach stoją wyzwania, które można streścić jednym zdaniem: więcej efektywności za mniej pieniędzy, a wszystko w zgodzie z nowymi regulacjami. Brzmi jak misja niemożliwa? Niekoniecznie. Wystarczy oprzeć się na czterech filarach, które faktycznie działają.

Filar 1: Sztuczna inteligencja – od modnego hasła do biznesu

AI przestało być tematem konferencyjnym, który wywołuje aplauz, ale kończy się na slajdach. W 2025 roku widzieliśmy już realne wdrożenia – od PZU, które wprowadziło asystenta AI dla 12 000 pracowników, przez Orlen i jego partnerstwo z Microsoftem w zakresie AI, po Allegro i jego eksperymenty z agentami AI w e-commerce. To już nie pilot projekty – to skalowane rozwiązania przynoszące mierzalny ROI.

W 2026 roku kluczowym pytaniem nie będzie już „czy AI?”, ale „jak AI?”. Jak wdrożyć GenAI tak, żeby skrócić czas obsługi klienta o 40%? Jak wykorzystać uczenie maszynowe do predykcji awarii w liniach produkcyjnych? Jak zautomatyzować procesy analityczne, które dotąd wymagały tygodni pracy analityków?

Liderzy rynku to ci, którzy potrafią połączyć technologię z konkretnymi przypadkami użycia – i mówić językiem liczb, a nie tylko wizji. Bo dział finansowy woli usłyszeć „oszczędność 2 mln zł rocznie” niż „transformacja procesów biznesowych poprzez wdrożenie advanced machine learning algorithms”.

Filar 2: Cyberbezpieczeństwo – NIS2 to dopiero początek

Dyrektywa NIS2, której przepisy stają się wiążące i egzekwowane od października 2024 roku, zmienia zasady gry w obszarze cyberbezpieczeństwa. Dla firm z sektorów energetyki, przemysłu ciężkiego, zdrowia czy transportu oznacza to nie tylko nowe obowiązki raportowe, ale przede wszystkim konieczność realnego zabezpieczenia infrastruktury krytycznej.

W praktyce? , zabezpieczyć środowiska OT (operational technology), oraz przygotować się na potencjalne sankcje finansowe za niedopełnienie obowiązków.

Ale NIS2 to tylko jedna strona medalu. Druga to realne zagrożenia: ransomware, ataki na łańcuchy dostaw (supply chain attacks), phishing coraz bardziej wyrafinowany dzięki… AI. Paradoks? Owszem. Ale właśnie dlatego strategia cyberbezpieczeństwa musi być żywa, elastyczna i oparta na ciągłej edukacji zespołów.

Liderzy rynku to ci, którzy traktują cyberbezpieczeństwo nie jako koszt, ale jako fundament ciągłości biznesu. Bo chwilowy przestój produkcji w JSW czy Bogdance to nie tylko utracone przychody – to także uszczerbek na reputacji, który ciężko odbudować.

Filar 3:

Po latach entuzjazmu związanego z migracją „wszystkiego do chmury” (cloud first), na rynku widać wyraźny trend rewizji strategii. Organizacje z kluczowych sektorów (energetyka, przemysł, finanse) coraz częściej odwracają się od modelu pełnej zależności od globalnych dostawców chmurowych, kierując się w stronę rozwiązań hybrydowych lub wzmacniania infrastruktury on-premise.

Ta zmiana motywowana jest czterema kluczowymi czynnikami, które uderzają w tradycyjne założenia chmury publicznej:

  • Wzrost Kosztów: Ciągle rosnące opłaty za transfer danych (egress fees) i subskrypcje sprawiają, że obciążenia, które miały być tańsze, stają się nieprzewidywalnym i rosnącym obciążeniem budżetowym.
  • Bezpieczeństwo i Dostęp do Danych (Suwerenność): Rosnąca świadomość regulacji prawnych (jak NIS2 czy Data Act) oraz obawy o to, gdzie fizycznie dane są przechowywane, wymuszają konieczność posiadania kluczowych systemów na własnej, kontrolowanej infrastrukturze.
  • Rywalizacje Geopolityczne: Napięcia globalne i ryzyko sankcji sprawiają, że dywersyfikacja infrastruktury i uniezależnienie się od jednego, zagranicznego dostawcy chmurowego stają się kluczowe dla ciągłości działania i odporności biznesu.
  • Kontrola i Optymalizacja: Liderzy rynku wiedzą, że pełna kontrola nad środowiskiem hybrydowym, umożliwiająca precyzyjną alokację obciążeń (gdzie on-premise, a gdzie chmura), jest jedyną drogą do prawdziwej efektywności operacyjnej i kosztowej.

W 2026 roku kluczem do przewagi jest nie to, czy korzystamy z chmury, ale to, jak skutecznie zarządzamy infrastrukturą hybrydową, stawiając na suwerenność i odporność operacyjną. Dział IT przestaje być beneficjentem modnego trendu, a staje się architektem optymalnych, bezpiecznych i kosztowo-efektywnych środowisk IT.

Filar 4: Sustainability → OSG – operacyjna odporność i efektywność energetyczna

Sustainability przestaje być dziś wyłącznie elementem ESG raportowanym raz w roku. Coraz częściej mówimy o OSG – operacyjnej zrównoważoności, która realnie wpływa na odporność organizacji, koszty operacyjne i zdolność do działania w sytuacjach kryzysowych. To różnica między „posiadaniem wskaźników” a kontrolą nad kluczowymi zasobami firmy.

Dla działów IT oznacza to odejście od myślenia wyłącznie w kategoriach „zielonej energii” na rzecz efektywności systemowej: optymalizacji zużycia energii w centrach danych, świadomego wyboru lokalizacji i operatorów infrastruktury oraz integracji zarządzania energią z systemami OT/IT. OZE przestaje być dodatkiem – staje się elementem strategii ciągłości działania i stabilności kosztowej.

Przykład? Firmy przemysłowe i spożywcze, takie jak Mlekpol czy Mlekovita, inwestują w fotowoltaikę i systemy zarządzania energią nie po to, by poprawić wizerunek, ale by zwiększyć przewidywalność kosztów i uniezależnić się od wahań rynku energii. Efekt to setki tysięcy złotych oszczędności rocznie i realny wpływ na EBITDA – bez narracji PR-owej.

W 2026 roku liderami rynku będą organizacje, które rozumieją sustainability nie jako raport ESG, lecz jako OSG – zdolność do efektywnego, odpowiedzialnego i suwerennego operowania zasobami. Bo klienci, partnerzy i regulatorzy coraz częściej patrzą nie na deklaracje, lecz na to, czy firma jest przygotowana na długofalowe funkcjonowanie w warunkach presji energetycznej, regulacyjnej i geopolitycznej.

Podsumowanie: cztery filary, jedna strategia

Strategia IT na 2026 rok to nie zbiór slajdów, które świetnie wyglądają na spotkaniu zarządu. To konkretny plan działania, który łączy technologię z efektami biznesowymi.

AI, cyberbezpieczeństwo, cloud i sustainability – to cztery obszary, które wyznaczą liderów rynku w najbliższych miesiącach. Kluczem do sukcesu nie jest samo wdrożenie technologii, ale umiejętność ich orkiestracji w taki sposób, by wspierały cele biznesowe firmy.

I pamiętajcie: najlepsza strategia to taka, która żyje nie tylko w PowerPoincie, ale w codziennej pracy zespołów. Powodzenia w 2026 roku!