Redundancja to słowo-klucz w branży data center. Oznacza nadmiarowość, istnienie zapasowych komponentów i ścieżek, które mają zapewnić ciągłość działania w razie awarii. Każdy dostawca usług kolokacji zapewnia o swojej redundantnej infrastrukturze. Jednak, jak pokazuje doświadczenie, diabeł tkwi w szczegółach, a pojęcie redundancji bywa różnie interpretowane.

Standardem w profesjonalnym data center jest zapewnienie klientowi dwóch niezależnych torów zasilania, umownie nazywanych A i B. Nowoczesne serwery i urządzenia sieciowe wyposażone są w dwa zasilacze, z których każdy podłączany jest do innego toru. W teorii, awaria jednego toru powoduje, że urządzenie w sposób niezauważalny kontynuuje pracę, czerpiąc energię z drugiego.

Ukryty kompromis – „oszczędna” redundancja

Na rynku można spotkać się z praktyką, która jest niebezpiecznym kompromisem między bezpieczeństwem a cięciem kosztów. Polega ona na instalowaniu systemów zasilania awaryjnego UPS tylko na jednym z dwóch torów zasilania.

Tor A (zabezpieczony) – prąd z sieci przechodzi przez system UPS, który go filtruje i gwarantuje nieprzerwane zasilanie w razie awarii sieci energetycznej. Tor B (niezabezpieczony) – prąd z sieci jest podawany bezpośrednio do listew zasilających w szafie, z pominięciem UPS-a.

Dostawca, który stosuje takie rozwiązanie, formalnie dotrzymuje obietnicy – dostarcza dwa tory zasilania. Problem w tym, że takie podejście tworzy szereg poważnych zagrożeń: brak ochrony przed zakłóceniami na torze B, ryzyko dla urządzeń z pojedynczym zasilaczem, nieprzewidziane skutki awarii i fałszywe poczucie bezpieczeństwa u klienta.

Bezkompromisowe podejście Talex

W Talex Data Center od samego początku przyjęliśmy filozofię bezkompromisowej jakości. Oba nasze tory zasilania, A i B, są w pełni niezależne i w pełni zabezpieczone. Oznacza to, że każdy z nich posiada niezależne przyłącze energetyczne, osobną rozdzielnię główną, dedykowany, redundantny system UPS, niezależne agregaty prądotwórcze i osobną ścieżkę kablową prowadzącą do szaf rack.

Awaria któregokolwiek z tych elementów na jednym torze nie ma absolutnie żadnego wpływu na działanie drugiego. To jest prawdziwa, pełna redundancja, która daje naszym klientom realne, a nie iluzoryczne, poczucie bezpieczeństwa. To jeden z fundamentalnych wymogów normy EN 50600, którą spełniamy na najwyższym, czwartym poziomie dostępności.

Pytaj o szczegóły

Wybierając partnera do kolokacji, nie bój się pytać o szczegóły. Zapytaj wprost: czy oba tory zasilania są zabezpieczone przez systemy UPS? Jak wygląda schemat zasilania od przyłącza energetycznego aż do szafy? Czy posiadacie certyfikat potwierdzający klasę dostępności Waszego data center?

Odpowiedzi na te pytania powiedzą Ci więcej o podejściu dostawcy do jakości i ryzyka, niż jakakolwiek marketingowa broszura.